Blich to nazwa starej części Krzywczej, w której mieszka Karol Palczak. Określenia blich, blech czy Bleiche odnoszą się do dawnej metody bielenia płótna, które rozkładano na słońcu, na łąkach w pobliżu rzeki. To związek z tym krajobrazem i naturą rzeczy tej okolicy odciska piętno na malarstwie Karola Palczaka.
W najnowszym cyklu prac artysta zastępuje płótno białym marmurem. Kontynuuje swoje wcześniejsze eksperymenty z podłożem malarskim, w których wykorzystywał blachę cynkową i aluminium. Wszystko w celu wydobycia z obrazu wewnętrznego światła.
Obrazy przed namalowaniem zostały precyzyjnie zainscenizowane. Martwe węgorze, żebro daniela, barszcz zmieszany ze skrobią udający krew, to rekwizyty tej inscenizacji. Z tej materii zaaranżowane zostały dwie sceny w dwóch miejscach: jedna nad brzegiem zamarzniętego Sanu, na lodzie, druga w garażu — na marmurowej płycie. Nakręcone krótkie filmy i wykonane serie fotografii stanowią ważny etap procesu tworzenia tych prac. Poklatkowe kadry są charakterystyczne dla tego cyklu.
Powstałe w ten sposób obrazy są niepokojące, dramatyczne. Materia i zgromadzone obiekty na kamiennej bieli marmuru dają nadrealny efekt. Padlina, węgorze, krew. Pociągający realizm malarskiej techniki kontrastuje z przedstawieniem odrażających resztek i rozmazanej krwi.
Artysta wyjaśnia: „Dla mnie to są takie kompozycje abstrakcyjne trochę na bazie żywej materii – krwi i ciała węgorzy i lodu...”
Odwołania do klasycznych motywów martwej natury rezonują z podświadomymi lękami, pamięcią i przeczuciem brutalnych, choć niekonkretnych wydarzeń zakorzenionych we współczesnym imaginarium.
Karol Palczak, urodzony w 1987 roku, ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Był laureatem Bielskiej Jesieni w 2019. W ubiegłym roku miał wystawę indywidualną w Kunsthalle w Zurychu, której towarzyszył monograficzny katalog z tekstami Kirsty Bell i Krzysztofa Kościuczuka. Współpracuje z Fundacją Galerii Foksal w Warszawie oraz galerią Emalin w Londynie. Artysta mieszka i pracuje w Krzywczej.












